Linki sponsorowane

Zabawki

Figurki Nowe Przygody He-Mana

he-man-figurki„Czujny Tatarus w swoim pojeździe, Optik nie ma najmniejszej szansy.” We wczesnych latach dziewięćdziesiątych reklamę figurek z Nowych Przygód He-Mana znał każdy, kto oglądał wieczorynkę.
The New Adventures of He-Man to nieco dziś zapomniany następca oryginalnej kreskówki o najsilniejszym człowieku wszechświata. Towarzyszące mu figurki produkcji Matell były jedną z pierwszych dużych serii zabawek, które były oficjalnie dystrybuowane w Polsce. Tak jak większość dziewczynek w tamtych latach marzyła o Barbie, Cindy albo Małych Kucykach, tak mało który chłopak nie chciał mieć Hydrona, Icarusa czy Hoove’a.

Czytaj dalej...

Stare zabawki – galeria zdjęć

Pamiętacie Wasze ulubione zabawki z dzieciństwa? Gry planszowe i małe repliki kultowych samochodów, żołnierzyki i piłkarzyki – może znajdziecie coś czym bawiliście będąc dzieckiem w naszej galerii zdjęć starych zabawek.

Czytaj dalej...

Elektroniczne gierki i legendarne ruskie jajka

Tik tak tik tak brzdęk… to dźwięk kultowych gier elektronicznych rosyjskiej produkcji, które w Polsce robiły furorę szczególnie w drugiej połowie lat osiemdziesiątych. Na każdym bazarze można było dostać kilka różnych wersji. Najpopularniejsza z nich to oczywiście Nu pogodi! z postaciami z rosyjskich kreskówek Wilkiem i Zającem, w Polsce potocznie zwana „ruskie jajka”. Gierki produkowane były przez rosyjską firmę Elektronika, na wzór starych, japońskich gier Nintendo. Oto galeria zdjęć najbardziej znanych modeli.

Czytaj dalej...

Zabawka stara jak świat – jojo

Jedna z najstarszych zabawek jakie powstały dawała wiele radości już starożytnym Grekom w 500 roku p.n.e. Do dziś przetrwały urny z tamtego okresu ukazujące dzieci bawiące się jojo, a nawet z opisami trików (podobno znali „Walk The Dog” i „Around The World” :)). Ich zabawki wykonane były z terakoty a po okresie dojrzewania składane były bogom w ofierze. Podobne freski odnaleziono na ścianach budowli Majów i do dzisiaj można je oglądać w muzeum antropologicznym w Meridzie na Jukatanie. Kolejny raz jojo ukazuje się na obrazie czteroletniego wówczas władcy Francji – Ludwika XVII namalowanym przez Elizabeth Vigee-Le Brun, który podziwiać można w Luwrze. Entuzjastą jojo był również Napoleon, któremu pomagało ono w walce ze stresem ale podobno też posłużył się nim aby ogłuszyć strażnika podczas ucieczki z wyspy Elba (zapewne musiało być ciężkie :)).

Czytaj dalej...