Linki sponsorowane

Kultowy komiks Aliens vs. Predator

VN:F [1.9.22_1171]
Jak wspominacie? +8 (od 8 głosy)

Filmy z serii AvP były dla mnie wielkim rozczarowaniem. Krótkie, płytkie oraz bez genialnego klimatu, który towarzyszył epizodom poświęconym każdej z ras osobno. Czarę goryczy przelewał również fakt, że wcześniej czytałem niezapomniany komiks, który jako pierwszy opisywał starcie Aliens vs. Predator i w moim przekonaniu był dziełem znacznie większym i wybitniejszym od filmów.

Jest rok 1994, Trójmiasto… Pewien siedmioletni chłopak stoi ze swoją babcią pod kioskiem. Babcia kupuje Panią Domu i krzyżówki a wzrok dzieciaka przykuwa okładka komiksu, na której człekokształtna bestia z dredami, piękną buźką i wścieklizną w oczach, ucina wielkim nożem rękę innej bestii, a z powstałego otworu tryska żrący kwas.

„Babciu, babciu kup mi książkę o potworach!”

W ten sposób zdobyłem komiks „Aliens vs. Predator Tm-Semic Wydanie Specjalne 3/94” 🙂

Filmy Alien i Predator zapoczątkowały serię komiksów traktujących o tych rasach. Początkowo obie frakcje toczyły  boje głównie z marines, którzy służyli im za przekąski. Panowie z Dark Horse jako pierwsi wpadli na pomysł aby doprowadzić do bitwy pomiędzy klanem myśliwych a zabójcą doskonałym. Komiks powstał w 1991 roku a Polskie wydanie ukazało się w roku 1994. Posiadało 146 stron pełnych mistrzowskich ilustracji, za które odpowiedzialni byli Phill Norwood (później zajął się rysunkiem do scenopisów filmów takich jak Indiana Jones, Star Trek czy Avatar i Tron) oraz Chris Warner (podobno on pierwszy wpadł na pomysł serii AvP). W połączeniu z niebanalnymi dialogami i wciągającą historią czytając możemy poczuć się jakbyśmy oglądali dobry film.

„…w odległej przyszłości rodzaj ludzki opuścił swe wygodne legowisko zwane Ziemią i udał się na poszukiwanie szczęścia pośród gwiazd. W tę niezwykłą podróż zabrał ze sobą to, co przypominało mu o swoim pochodzeniu: szkielet, całkowicie nieprzydatny w warunkach zerowej grawitacji oraz pierwotny strach przed nieznanym. Nieznane powoli wyjaśniła nauka, lecz strach pozostał. Niedługo potem rodzaj ludzki odkrył, że nie jest sam we wszechświecie, a nowe formy życia mogą być głodne… Okrzyk przerażenia odbił się echem od mrocznych stron gwiazd i zagubił się w otchłani kosmosu…”



Ludzkość w poszukiwaniu surowców rozpoczęła kolonizację kolejnych planet. Akcja komiksu rozgrywa się na jednej z nich – Ryushi. Klan Predatorów zostawia na planecie jaja Obcych aby mogły rozpocząć się łowy. Świetnym inkubatorem okazuje się być hodowane przez ludzi bydło (jak i sami ludzie).  Rozpoczyna się rzeź. Główną bohaterką jest  Machiko, której sojusznikiem po serii dziwnych wydarzeń zostaje jeden z Predatorów. Wspólnymi siłami próbują wyjść cało ze śmiertelnych łowów odbywających się na terenie ludzkiej osady. Pod koniec  Machiko dołącza do klanu Predatorów by razem z nimi zdobywać kolejne trofea łowieckie.

Komiks jest moim zdaniem najlepszym jak dotąd przedstawieniem historii AvP i żałuję, że nikt jeszcze nie pokwapił się o jego ekranizację bo mógłby być to hit, który ożywi serię.

Warto również przeczytać:

VN:F [1.9.22_1171]
Jak wspominacie? +8 (od 8 głosy)
Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook